Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna Forum dyskusyjne ZGRYZ
Serwis techników dentystycznych i protetyków
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 
"...między Bogiem , a prawdą..." czyli technicy de
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Tematy bieżące
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ceram



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 669

PostWysłany: Czw Maj 08, 2014 10:19 pm    Temat postu: "...między Bogiem , a prawdą..." czyli technicy de Odpowiedz z cytatem

Jak już napisałem w galerii Oli(http://www.zgryz.com/viewtopic.php?p=50757#50757) od pewnego czasu oprócz technika dentystycznego i „sklepowego” jestem również obserwatorem różnych zachowań w naszym środowisku.
Nie kłamiąc mogę powiedzieć , że jest całkiem wporzo i prezentujemy (technicy dent) w większości inteligentne „zbiorowisko” – myślę, że potwierdzą to też inni koledzy pracujący w zaopatrzeniu. Niestety parę razy w ciągu dnia zdarzają się mi oraz moim kolegom i koleżankom z pracy „kwiaty” , które skutecznie spieprzą jakże często miło rozpoczęty dzień w sklepie.
Pomijam już docinki typu : „…wy to macie dobrze, siedzicie sobie za biureczkiem grzebiąc w Onecie/fejsbuku, a my musimy zapieprzać na doktorków…” – zapraszam w tym momencie za biurko by odebrać telefon i ułożyć zlecenie oparte na Waszych materiałach/określeniach typu : „… to co zawsze , bo ja nie wiem co brałem/am, nie wiem jak to się nazywa …yyyyyy…..to takie białe w proszku…co się miesza z wodą i później jest twarde….”
Co mnie skłoniło. Przykro mi (albo i nie) ale jak tego nie napisze to zgnije mi wątroba Very Happy. I mam nadzieję ze ta osoba to przeczyta… . :

A więc drodzy technicy, droga techniczko B….ko :

My jako sprzedawcy w sklepie branżowym pracujemy tylko lub aż 8 godzin dziennie i jest to również ciężka praca. Z racji tej że firma działa od 8.00 do 18.00 pracujemy w trybie II zmianowym .
Do naszych obowiązków należy przyjąć od Was zlecenie i zrealizować je tak by każdy z Was był w pełni usatysfakcjonowany ( uwierzcie mi , że to WIELKIE wyzwanie). W czasie naszej pracy(8godz. dziennie) służymy Wam i jesteśmy w pełni Wam oddani lecz… MY SZANUJEMY nasz wolny czas, który nagminnie i bez „dziękuję” oddajemy Wam zaspokajając Wasze zachcianki. To Wasz problem , że pracujecie całodobowo > co dalej idzie> Wasze frustracje nawarstwiają się nagminnie.
Niestety musicie być dla nas wyrozumiali. Jeśli już zdarzy się i zadzwonicie o 17.58 postarajcie się PROSZĘ złożyć zamówienie w taki sposób by przyjmujący sprzedawca , który przychodzi na drugi dzień na drugą zmianę tj, na 10.00 zechciał przyjść wcześniej by zdążyć uszykować dla Was towar / materiały, na które będzie czekał kierowca wyruszający w trasę właśnie o tej przeklętej 10.00 a, przecież jego czas jest równie ważny jak każdego z nas.
Stwierdzicie teraz, że możemy zostawić komuś / koledze kto przychodzi rano do pracy – na 8.00 .
Nie tak do końca.
Z racji tej , że o 18.10 – kiedy to właśnie kończymy przyjmowanie zlecenia, a autobus do domu nam ucieka - ten sprzedawca co przychodzi na drugi dzień rano o 18,10 ma czas dla swojej rodziny (bo pracuje na I zmianę do 16.00), BO ISTNIEJE PRZECIEŻ TAKIE COŚ JAK RODZINA – CZYŻ NIE??? I o 18.15 niegrzecznie jest mu zawracać głowę telefonem i prosić go o zrealizowanie (między jego zleceniami) naszego zlecenia , które przyjęliśmy dnia poprzedniego.

Cały czas krzyczycie że dentyści Was / techników nie szanują. Może koledzy i koleżanki czas zacząć OD SIEBIE ???. Proponuję spuścić powietrze z EGO , wylądować i zrozumieć to że to w Waszym zachowaniu niejednokrotnie tkwi problem . Pamiętajcie również , że „sprzedawca sklepowy” to nie przysłowiowy „cieć” i jako pierwsze ogniwo tego całego zębowego łańcucha rozpaczy ,
przyjmując zlecenia:
- NIE może reagować na Wasze humory ,a z uśmiechem na twarzy , wchodząc po palcu prosto w dupę musi domyślać się co właśnie macie na myśli
- nie może komentować Waszej niewiedzy na temat tego co braliście tydzień wcześniej,
- nie może parsknąć śmiechem gdy pytacie o skład gipsu lub wody
- nie daje czasami rady by zadzwonić do Was i poinformować o tym że właśnie jest trasa z zaopatrzeniem i czy czegoś nie potrzeba… często macie pretensje , że Wam nie przypomniano,
-nie potrafi się uśmiechać do słuchawki gdy go ośmieszacie, tak naprawdę nie wiedząc nawet z kim rozmawiacie np. o 20 lat starszą kobietą, która nie będąc technikiem potrafiłaby Was FACHOWCÓW zagiąć na poprawnym zastosowaniu danego materiału…
- nie chce by traktowano go przedmiotowo, bez sprzedawców i zamówień telefonicznych będziecie musieli ruszyć swe szanowne pupy i przyjechać sami do sklepu Very Happy Very Happy Very Happy – powodzenia tu życzę Wink
- czasami mamy inne zajęcia w firmie np. własne szkolenia i kursy i nie robimy Wam łaski prosząc o to byście zadzwonili chwilę później , w innym terminie. Dotacja z Unii nie ucieknie , chętnie i tak samo skutecznie pomożemy dwie godziny później.


To taka moja krótka riposta do osoby z którą rozmawiałem dziś o 17.58, która kiedyś wydawała mi się normalną osobą (znamy się osobiście – nie „rozpoznaliśmy” się przez telefon) . Trochę luzu zalecam.

Techniku drogi –pracując też z drugiej strony oraz patrząc na niektórych Was, stwierdzam że ja jako technik z 22 letnim stażem nie dziwię że dentysta ma do Was taki stosunek , a nie inny. Przykro mi to stwierdzić, ale współczuję niektórym jak to się mówi zdrobniale doktorkom że muszą być skazani na aż takie „kwiaty”. Od tej pory będę dla nich bardziej wyrozumiały, mimo to że również między innymi dzięki nim jestem też „sklepowym” . Dodam też , że szczęśliwym i wyspanym „sklepowym” Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy – dziękuję za mobilizację Very Happy.


Oczywiście jesteście teraz WIELCE OBURZENI i stwierdzacie że pluję we własne gniazdo, sorry jak NAS WIDZĄ TAK NAS PISZĄ !!!!

Kto spróbuje zaprzeczyć? Wink

oczywiście serdecznie pozdrawiam Very Happy Very Happy Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kilden



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1222

PostWysłany: Czw Maj 08, 2014 11:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

CERAM !

Jednak okazuje się,że żyjesz i piszesz ....

No bo ja to myślałem,że pewnie już przy piecu dawno temu ducha wyźionąłeś !

Cieszę się ,że masz się dobrze

... a technicy w dobie obecnej to to taka dziwna zbieranina (oczywiście z całym szacunkiem dla zbieraniny) i należy traktować ją z wyrozumiałością , sympatią i bardzo delikatnie ,by nie wywoływać niepotrzebnie jakichś stresów lub zdenerwowania .

.... bo pozwy do Strasburga będą wysyłać
Laughing Laughing Laughing

Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ceram



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 669

PostWysłany: Pią Maj 09, 2014 12:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kilden napisał:
CERAM !

Jednak okazuje się,że żyjesz i piszesz ....

a już prawie spałem.....Very Happy Very Happy Very Happy
No tak - musiałem sie trochę wywlec - myślełem że mnie "letko szczyści w robocie" ale już wszystko Oki Very Happy Very Happy Very Happy .....się wywlokłem

Cytat:
No bo ja to myślałem,że pewnie już przy piecu dawno temu ducha wyźionąłeś !

Cieszę się ,że masz się dobrze

Dzięki Bracie Smile za troskę Smile.
Przy piecu nadal siedzę lecz teraz z WIELKĄ przyjemnością i dla siebie Very Happy . W odróżnieniu od pracy zarobkowej teraz ducha "niewyzionuje" - teraz DUCH mnie NAWIEDZA Very Happy Very Happy Very Happy

Cytat:
... a technicy w dobie obecnej to to taka dziwna zbieranina (oczywiście z całym szacunkiem dla zbieraniny) i należy traktować ją z wyrozumiałością , sympatią i bardzo delikatnie ,by nie wywoływać niepotrzebnie jakichś stresów lub zdenerwowania .

.... bo pozwy do Strasburga będą wysyłać
Laughing Laughing Laughing

Wink

Tu nie wiem jak Ci odpisać...wiem jednak że to szacowne FORUM nie byłoby w stanie przyjąć mego wywodu określajacego mój stan, określającego gdzie to mam i co o tym myślę.
Wiem tylko że ludziom się w głowach poprzewracało...i nie dotyczy to tylko nas techników.
Za dużo powietrza Very Happy Very Happy Very Happy

Kilden w galerii Oli napisał:
Cytat:
Ceram napisał.. "Doceni Cię ten kto wie na czym to polega i co trzeba zrobić by to osiągnąć...."

I to Ceram oczywista oczywistość jest jednakowoż dzieła sztuki powinny być odpowiednio wynagradzane (a mam wątpliwości czy prace Oli są odpowiednio wynagradzane)

... i tu zapewne niestety się będziesz musiał ze mną Ceram zgodzić !


Nie mogę niestety wypowiadać się w imieniu Oli, trudno mi coś na ten temat powiedzieć.
Już ktoś wcześniej napisał: że z takimi pracami to Ona może dyktować warunki … i ja Jej tego życzę.
Prezentuje wielki potencjał, który niedoceniony może kiedyś stracić sens. Każdy kto zasłuży na Jej współpracę powinien ją prawdziwie wynagrodzić.

A między nami drogi Kildenie….wiemy na jakich zasadach się to (u innych) odbywa – SZKODA Sad

Cytat:
Kiedyś oglądałem w tym temacie "Galeryja pokazowa" wariackie napały Cerama

... takie wampirze ząbki z porcelany

Odlot !!!

Poszperajcie ,może jeszcze są te zdjęcia


Cieszę się , że się podobało – to miłe co piszesz.

….tjaaaa….kiedyś oglądałeś Wink
Już nie ma.
Wszystko było chyba na fotosiku – szlag trafił i znikło / zniknęło (jak to się teraz pisze????? )


pozdrawiam serdecznie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jajarek



Dołączył: 01 Kwi 2005
Posty: 686
Skąd: świętokrzyskie

PostWysłany: Pią Maj 09, 2014 6:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ceram ,
przesympatyczny kolego , jak to miło Cię znowu "widzieć"-czytać.
Twój wywód o sposobie bycia co poniektórych techników, to niestety sama prawda.
Nie mogę uwierzyć , że gość tak umiejący zaczarować porcelanę jak Ty zmienił , czy musiał zmienić, przynajmniej częściowo, zawód.
Byłem pewien , podobnie jak Kilden , że ledwo dyszysz przy piecu , a tu masz......

Serdecznie Cię pozdrawiam i pokazuj się częściej...
_________________
Człowiek z czasem nie mądrzeje, tylko staje się ostrożniejszy..
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mały



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 40

PostWysłany: Sob Maj 10, 2014 8:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szczera do bólu prawda, zacznijmy od siebie, szanujmy swój i innych czas, o szacunku do drugiego człowieka nie wspomnę bo to jest ,nie dla wszystkich, elementarna podstawa współżycia między ludzmi , a z wiekiem przychodzi refleksja i zmiana wychodzi na lepsze .Pozdrawiam i życzę duuuuuuuuużo cierpliwości Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ceram



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 669

PostWysłany: Sob Maj 10, 2014 4:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jajarek napisał:

Byłem pewien , podobnie jak Kilden , że ledwo dyszysz przy piecu , a tu masz......
.


Witaj Jarku Smile
Zgadza się ledwo dyszę...obżarłem się jeszcze ciepłego i popiłem mlekiem z lodówki... obawiam się najgorszego Very Happy Very Happy Very Happy - fotki niżej

Jak widzisz cały czas przy piecu Smile, raz ceramika , raz mąka z mlekiem. Ostatnio kolejne 3 były z rabarbarem, dziś rano na zakupach wpadły mi truskawki w oko i poczułem już ten pożądany smak - na surowo do kitu- to jeszcze nie nie nasze spod chmurki ale do placka w sam raz. Very Happy

Opis:
Drożdżowe, z truskawkami - wypalane w 150st , na termoobiegu.

Warstwowanie:

wash opaqer- margaryna Kasia
I opaqer- bułka tarta - BROŃ BOZIU od papieru do pieczenia...każde "żywe" ciasto piecze się "na bułce" Very Happy Very Happy Very Happy .... dlatego też opaqer dobrze wypieczony....MNIAM MNIAM taki najlepszy Very Happy Very Happy Very Happy
dentyna - mąka 450-ka + 650-ka w proporcjach 1:1
no glaze
dodatki / charakteryzacja indywidualna - tajemnica Very Happy Very Happy Very Happy

Co do samej pracy...hmmm...no widzisz takie życie. Smile
Najważniejsze że cały czas blisko branży - na pewno kiedyś się spotkamy Wink.



Pozdrawiam serdecznie
...będe się odzywał - .........czasami Wink Very Happy

PS @Mały - Very Happy Very Happy Very Happy uwierz mi , CIERPLIWOŚĆ do WIEEEEELKA sztuka Very Happy Very Happy Very Happy . Trudno czasami nie zwariować Very Happy Very Happy Very Happy . pzdr Wink


SMACZNEGO!!!!!









Co do samej ceramiki - póki będę miał siły usiedzieć na krześle i pędzel w palcach utrzymać będę warstwował Wink - generalnie cały czas w pracy, tylko teraz z przyjemnością.



POZDROWIONKA Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
krocodyl



Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 486

PostWysłany: Nie Maj 11, 2014 8:08 am    Temat postu: Re: "...między Bogiem , a prawdą..." czyli technic Odpowiedz z cytatem

Jakiś taki smutek i żal biją z Twojego postu . Czepiasz się zapracowanych techników , a przecież , każdy może mieć gorszy dzień Smile
A już w Twoje zapewnienia :
ceram napisał:


jestem też „sklepowym” . Dodam też , że szczęśliwym i wyspanym „sklepowym” Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy


w ogóle nie wierzę .
Myślę , że na pracy w sklepie najbardziej cierpi Twoje EGO .
To tak jakby włąścicielowi "mercedesa" zabrano jego ulubiony samochód i postawiono za ladą salonu "mercedesa" Wink
Wracaj do pędzla i rób to co lubisz i co świetnie ci wychodzi .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
miczman
Site Admin


Dołączył: 05 Paź 2003
Posty: 1258
Skąd: wawa

PostWysłany: Nie Maj 11, 2014 8:33 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

przecież robi co lubi najbardziej.... Very Happy i to całkiem ładnie (apetycznie) wygląda na zdjęciach.mniam...

a poważniej,...zupełnie cie rozumiem ceram i w pełni utożsamiam z twoja linia rozumowania nie tylko w kwestii pracy i stosunku do techników.
zawód technika dentystycznego został zdegradowany i wypaczony przez samych techników. praca czynna w laboratorium już dawno nie jest nobilitująca i ciekawa a panujące warunki współpracy z zleceniodawcami uwłaczające dla wielu którzy maja odrobinę własnej godności i klasy. dlatego tez wiele osób decyduje się na prace w "okolicy " zawodowej ; przy prezentacjach , sprzedaży , promocji ,serwisie etc. ...i to jest bardzo dobrze. po stokroć wolę wiedzieć ,że gość prezentujący mi ceramikę czy polecający dany produkt to wymiatacz który wie o czym mówi choć nie pracuje na stale przy stole to niż zasrany mędrzec robiący mądre miny na prezentacji ale liżący ulegle każde dupsko w gabinecie.
_________________
www.zgryz.com - forum techników, kontakt w sprawie reklamy oraz administracji: zgryz@zgryz.com

ZGRYZ jest już na Facebook. Też. Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email OdwiedĽ stronę autora Adres AIM
ceram



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 669

PostWysłany: Nie Maj 11, 2014 10:23 am    Temat postu: Re: "...między Bogiem , a prawdą..." czyli technic Odpowiedz z cytatem

krocodyl napisał:
Jakiś taki smutek i żal biją z Twojego postu.

To nie smutek Very Happy tylko "pulsująca guma z boku szyi" * (czyli pełny frustracji) . Nie mam powodu do smutku . Naprawdę Smile

Cytat:
Czepiasz się zapracowanych techników , a przecież , każdy może mieć gorszy dzień Smile

...proszę Cię, gorszy dzień ??? Very Happy Very Happy Very Happy

Cytat:
A już w Twoje zapewnienia :
ceram napisał:


jestem też „sklepowym” . Dodam też , że szczęśliwym i wyspanym „sklepowym” Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy


w ogóle nie wierzę .
Myślę , że na pracy w sklepie najbardziej cierpi Twoje EGO .
To tak jakby włąścicielowi "mercedesa" zabrano jego ulubiony samochód i postawiono za ladą salonu "mercedesa" Wink
.


A dlaczego mi nie wierzysz Shocked .
Śpię przepisowe 9-7 godzin , i to w nocy jednym ciągiem Very Happy...nie po trochu w ciągu dnia. W weekend "ile fabryka dała" - tylko po co szkoda dnia. Lepiej wziąć wędkę i skoczyć pomachać spinnem nad rzeką Smile .

Ale mi nikt "mercedesa" nie zabrał. Nadal dwa stoją na biurku z 3 setami ceramiki Very Happy czekającej na moją chęć pracy z nimi.
Ja nigdzie nie napisałem że obraziłem się na pracę z ceramiką Very Happy
Teraz pracuję w "salonie mercedesa" , do którego dojeżdżam autobusem *** a "bentlej" stoi w garażu .... koło ogrodu zimowego Very Happy .

Napisz mi na czym cierpi moje EGO? Zwłaszcza teraz?
Niby sugerujesz mi że współpraca z gabinetem była dla mnie czymś uskrzydlającym? czymś dającym poczucie własnej wartości? czymś pozwalającym na "posiadanie spokojnego jutra"??????
Nie czaję Shocked Shocked Shocked .

Quźwa...wkręcasz mnie???? Very Happy Very Happy Very Happy

Cytat:
Wracaj do pędzla i rób to co lubisz i co świetnie ci wychodzi

Dziękuję Smile.
Fakt, miałem bardzo przyjemny roczny przerywnik - ale KAŻDEMU się trochę luzu i radości należy Very Happy Very Happy Very Happy Twisted Evil
Nigdy też nie odszedłem "od pędzla" cały czas "ugniatam" Very Happy. - piszesz że mam wracać do współpracy z gabinetem????? Po co?
- znowu oglądać to:
Order: most licowany ceramiką , 10 pkt - ma być ładny bo to kobieta



Order: proszę przedłużyć, nie dużo około 3mm - nie docisnęło mi się



....powtórzyłam/em zgryz, teraz będzie dobrze...



Order: most w jednym kawałku. Metal proszę na jutro wieczorem. Gotowe będzie na pojutrze bo pojutrze wieczorem pacjent ma ślub



Drogi Krokodylu, czy sądzisz że z pracą w takim stylu (patrz wyżej) moje EGO BYŁO W FAZIE KWITNIENIA ????

Czy może bawiąc się (patrz niżej) w taki właśnie i do tego, równorzędnie pracując w sklepie.
Co myślisz????? Co dla mnie jest lub byłoby CIERPIENIEM Very Happy Very Happy Very Happy Very Happy



Swoim EGO ja rządzę Very Happy , wszystko co robię to mój wybór.
Mam "parcie" jak każdy Very Happy i radzę sobie z tym świetnie.

Pozdrawiam serdecznie.

Jakbyś potrzebował jeszcze jakichś wyjaśnień to wal śmiało Very Happy Very Happy Very Happy Wink.

* w niektórych regionach , u niektórych osób pulsująca guma może oznaczać zazdrość.
Ja mówiąc o tym miałem na myśli wqr......nie. SmileWinkEmbarassed

***- nie cierpię stać w korkach. Na szczęście coraz więcej jest buspasów i jazda autobusem skraca się z 1,5godz do 45 min - a to niby tylko 10km Evil or Very Mad Evil or Very Mad Evil or Very Mad
Jeździłem już rowerem...niestety siadły mi "korzonki" - SadSadSad


Ostatnio zmieniony przez ceram dnia Nie Maj 11, 2014 10:53 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
ceram



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 669

PostWysłany: Nie Maj 11, 2014 10:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

miczman napisał:
przecież robi co lubi najbardziej.... Very Happy i to całkiem ładnie (apetycznie) wygląda na zdjęciach.mniam...

a poważniej,...zupełnie cie rozumiem ceram i w pełni utożsamiam z twoja linia rozumowania nie tylko w kwestii pracy i stosunku do techników.
zawód technika dentystycznego został zdegradowany i wypaczony przez samych techników. praca czynna w laboratorium już dawno nie jest nobilitująca i ciekawa a panujące warunki współpracy z zleceniodawcami uwłaczające dla wielu którzy maja odrobinę własnej godności i klasy. dlatego tez wiele osób decyduje się na prace w "okolicy " zawodowej ; przy prezentacjach , sprzedaży , promocji ,serwisie etc. ...i to jest bardzo dobrze. po stokroć wolę wiedzieć ,że gość prezentujący mi ceramikę czy polecający dany produkt to wymiatacz który wie o czym mówi choć nie pracuje na stale przy stole to niż zasrany mędrzec robiący mądre miny na prezentacji ale liżący ulegle każde dupsko w gabinecie.

super gość miczu, nawet nie jestem w stanie przeciąć Twojego cytatu na dwie części. To jakbym sam pisał Smile.
Święta racja.
Pozdrawiam Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
adamas



Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 603

PostWysłany: Nie Maj 11, 2014 12:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hmm... lata zniewolenia powodują w umysłach zniewolonych często nieodwracalne zmiany i co najgorsze często również lęk przed wolnością.




Pewnie dla tego niektórym tak trudno uwierzyć w szczęście Cerama.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kilden



Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1222

PostWysłany: Nie Maj 11, 2014 11:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ceram

No ,że się tak powtórzę po Piotrusiu...

"zupełnie cie rozumiem ceram i w pełni utożsamiam z twoja linia rozumowania "

Ciesz się życiem

Napalaj truskawki
Łap klenie
Tul się do żonki
... i dbaj o korzonki

Laughing

... a jak kiedyś będziesz chciał się użerać ,denerwować i niedosypiać - to zawsze masz do tego z Twoimi zdolnościami OTWARTĄ DROGĘ

Laughing Laughing Laughing

pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
krocodyl



Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 486

PostWysłany: Pon Maj 12, 2014 6:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ceram napisał:

Ola dziękuję za wsparcie Smile

Cóż to za szczęście , które wymaga wsparcia Smile

ceram napisał:

Tak jak Ty, KOCHAM to co robię ,a ceramika (jako materiał)mnie fascynuje. Od momentu kiedy kupiłem w latach 90 książkę M.Yamamoto każdego dnia myślę o warstawach i pędzlach...to już chyba będzie ze 20 lat Very Happy Very Happy Very Happy (sorry trochę sobie tu "wlałem"Wink )
Uwierz mi, że z wielką przyjemnością usiadłbym cichutko koło Ciebie podczas Twojej pracy i o nic nie pytając popodziwiał efekty Twojej pracy i Twoje "napalone wizje ".

To są słowa miłości a tej nie zapewni ci ciężka praca za ladą Laughing
ceram napisał:

My jako sprzedawcy w sklepie branżowym pracujemy tylko lub aż 8 godzin dziennie i jest to również ciężka praca. ...
( uwierzcie mi , że to WIELKIE wyzwanie).
Wink
Walcz o to co kochasz , życzę powodzenia Wink


adamas napisał:
Hmm... lata zniewolenia powodują w umysłach zniewolonych często nieodwracalne zmiany i co najgorsze często również lęk przed wolnością.

Pewnie dla tego niektórym tak trudno uwierzyć w szczęście Cerama.

Chciałoby się powiedzieć ;" uderz w stół a nożyce się odezwą"
Czyżbyś również pracowała jako sprzedawca ?
Laughing
Pozdrawiam
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
adamas



Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 603

PostWysłany: Pon Maj 12, 2014 3:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile Smile Smile eeeeeeeeetammmm Krocodyl ......... ja to już zupełnie w inną stronę poszłam


Pozdrawiam Smile

P.S.

Z tego co widzę to chyba bardzo wcześnie zaczynasz dzień Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ceram



Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 669

PostWysłany: Pon Maj 12, 2014 4:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki Kilden'ie za kawałek Twej poezji Smile - będę się stosował Very Happy Wink

Krokodylu - widzę ze kusi Cię podkręcenie klimatu Very Happy Very Happy Very Happy , niby powiedziałem wszystko, a tak naprawdę nic nie wiesz.
Myślisz sobie, o co w tym wszystkim chodzi??? Shocked Very Happy

No cóż - ja już Ci w tym nie pomogę Very Happy Very Happy Very Happy . Pozostał Ci fachowiec , modlitwa + wspomożenie wiernych....

Nie martw się kolego, u mnie wszystko w porządku Very Happy.

Pozdrawiam serdecznie

PS.A Ola na serio mi w czymś pomogła Embarassed Wink Rolling Eyes - ale to moja prywatna sprawa Very Happy Very Happy Very Happy Twisted Evil, i nie w Twojej galerii to pisałem także nie ironizuj Twisted Evil Razz ...nie musisz wszystkiego wiedzieć Very Happy Very Happy Very Happy.


adamas napisał:
Z tego co widzę to chyba bardzo wcześnie zaczynasz dzień Wink


....wydaje mi się ze nie dosypiasz Sad.
Nerwy? złe emocje? przepracowanie?....kac?
Zacznij dbać o siebie. Lepiej późno niż wcale.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum dyskusyjne ZGRYZ Strona Główna -> Tematy bieżące Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dokument bez tytułu Dokument bez tytułu
Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO), informujemy, że Administratorem Państwa danych osobowych jest L.A.B. PRACOWNIA TECHNIKI DENTYSTYCZNEJ, Oboźna 7/39, 00-332 Warszawa. Przetwarzanie Państwa danych osobowych będzie się odbywać na podstawie art. 6 RODO w celach statystycznych, marketingowych i analizowaniu ruchu na stronie internetowej. Profilowanie używane jest w Google Analytics, Google AdWords. Dane będą przechowywane przez okres od 30 dni do 5 lat. Posiadacie Państwo prawo dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia. Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo zablokować tę opcję samodzielnie w ustawieniach przeglądarki.Akceptuję


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group